Wiersze o miłości

Miłosna utopia

Z pięknego snu, zbudziłem się dziś,
I nawet do szkoły chętniej chcę iść
Gdy myśląc o Tobie, dodajesz mi sił
Choć wiem, że nie zmienię w swym życiu
przebytych już chwil….
Tak bardzo chciałbym
odzyskać stracony ten czas
By być może połączyć znów Nas…
Odzyskać w swym życiu ukryty sens
Oj nie, to mych sił jest bezlitosny kres…
I takie prostego człowieka marzenie,
choć dla jego życia to oka mgnienie
Bo pragnąc by poczuć sam
miłości żar,
By być jedną z tych milionów par…

Wyznanie

Pewnego wieczoru pojawił się ktoś…
Był to bardzo miły gość

Przy nim czułam coś wyjątkowego
Było to coś niesamowitego

Choć teraz rzadko widuję go
Trwam w przekonaniu że zmieni się to

Jest to chłopak z moich snów
Moim pragnieniem ujrzeć go znów

Choć poetka ze mnie marna
Opowieść ta jest z lekka spektakularna

Niechaj więc życie płynie dalej
Na tym kończę me wyznanie

Autor:

Światło

Pustka w mym sercu, pustka w głowie….
wbity wzrok w oddalony punkt….. nieistotny…. ja nieobecy.
Przytłumiony starym, czarnym scenariuszem, starym i nie aktualnym, który zgasił we mnie światło zwane miłością, światło niewidzialne ludzkim okiem także mym….. piszac kolejny scenariusz, światła dalej nie było, bylo śladowe poczucie winy, że ktoś cierpi, że w tym rozdziale siedzi pesymista którego role odgrywam ja……
Przy kolejnym scenariuszu schemat był ten sam… pustka i smutek….. ciemność…… mimo, że zewnętrznie grałem…. dobrze grałem….. do scenariusza między kartkami dopisał się potomek…. emanował poteżnym światłem które dało mi ulgę, lecz nie takie światło którego ja szukalem….. wnet pojawilaś się ty….. poczułem iskre,tylko delikatną iskre…. dlaczego? sam nie wiem…. będąc osadzonym w kolejnym scenariuszu iskra od ciebie opadła do mojego suchego na wiór serca i pojawił się płomyk….. który z czasem stał się płomieniem najjasniejszym z możliwych….. lecz ty już grałaś swoją role…. lecz grałaś role w spektaklu pełnym bólu i łez, łez dla mnie tak drogocennych i jednocześnie znienawidzonych…. często oddalałem wzrok nie ingerujac w nie swój film…. czujac żal i przygnębienie….. Któregoś dnia ktoś wymieszał kartki z obu scenariuszy, czy celowo? nie wiem…. grajac z tobą w tej pieknej baśni… światło jest wręcz rażące, cudowne, ciepłe…. lecz wokół ciebie są same pryzmaty które skutecznie rozpraszaja moje światło….. mimo to świece dalej w nadziejii, że stopie tę warstwe i przyjmiesz mą miłość…..

Autor:

Królewna

Tyle pięknych kobiet wokół,
żadna z nich nie działa na mnie,
bo ja chcę właśnie Ciebie,
nie tylko wirtualnie.

Chciałbym Cię teraz przytulić,
dotknąć Twej dłoni i twarzy,
myślę wciąż tylko o Tobie,
czy kiedyś to się wydarzy?

Nie potrafię o Tobie zapomnieć,
choć różne rzeczy wmawiałem sobie,
mimo wszystkich dzielących Nas różnic,
pragnę być tylko przy Tobie.

Tęsknię bardzo za Tobą,
samemu nie chcę tak siedzieć,
Mój Skarbie, Aniołku, Królewno,
kocham tylko Ciebie.

Odezwij się do mnie,
bez Ciebie jest mi źle,
marzę tylko o jednym,
usłyszeć „kocham Cię”.

Autor:

Piąty żywioł

Jeśli kochasz twardo stąpasz po ziemi.
Nie chodzisz z głową w chmurach.
Jeśli kochasz, płynie w tobie takie samo uczucie.
Jeśli kochasz każde wspomnienie pali.
Każde chce powrotu i płonie z tęsknoty.
Jeśli kochasz nic nie jest ulotne.
Oddychasz tym samym powietrzem.
Ziemia.
Woda.
Ogień.
Powietrze.
Więc stawiaj kolejne kroki, czuj, wspominaj, oddychaj.
Nie bój się spłonąć, utonąć, zapędzić, wziąć ostatni oddech.
Może tego właśnie potrzebujesz?
Piątego żywiołu- miłości?

Autor:

O Miłości

Nie,
Boli bardziej niż z ołowiu kula,
Wiem bo próbowałem
Bólu nie odczuwałem
Pamiętam jeszcze huk pomiędzy krzykami
A ty już zapomniałaś miejsca pomiędzy nagrobkami
Ja dalej pamiętam zielone oczy
A tobie już normalnie życie się toczy
Widziałem swoją krew, była jej cała kałuża
Leżała tam też, ta dla ciebie, czerwona róża

Autor: