Wiersze o miłości

Zaufanie

Znowu z ufnością – spoglądam w przyszłość
przedwiosenne słońce radośnie w oczy świeci –
uleczyłeś tęsknotę niwelując niepewność
wyciągając do mnie swej przyjaźni dłonie –
to co tracimy zawsze nas boli
zwłaszcza gdy miłość czujemy w sobie –
czas się nie liczy odległość nie boli
gdy jesteś tak blisko i przyjaźń nas łączy
a serce – miłością płonie

autor: Helena Szymko – Krzyczkowska/

Autor:

Słodycz Twoich ust.

Słodycz twoich ust
bardzo cenię.
Gdy jesteś blisko,
serce rozkwita.
Radosne jest
każde przytulenie.
Zbyt szybko
ta chwila przemija…

A potem tęsknię,
nocami wciąż marzę.
Gwiazdom powierzam
smutek bezsenny.
Tak chciałbym,
aby znów mogło się zdarzyć…
Zobaczyć porankiem
Twój wzrok promienny.

Zobaczyć i dotknąć
aksamit ciała…
Spijać miód
z warg
na powitanie.
I jeszcze,
abyś na zawsze
przy mnie pozostała.
Szczęście największe,
moje Kochanie.

samotNIE

Samotnym snułem sie jak cień
Przezywajac jakos kazdy dzień
Teraz jest podobnie lecz
Smutku porzucony miecz
.
Brne w dni samotnosci knieje
W głowie jednak mam nadzieje
Że sie spotkam z Ukochaną
Nie z wieczora, no to rano
.
Uszczesliwia codzien mnie
Ze wpadne w ramiona Twe
Dzis, czy w najodleglejsze jutro
Kocham Cię, juz nie jest smutno
.
Bo wiadome nam to jedno
Wpadniemy w swe ramiona, na pewno

Autor:

kocham cię wytłumacz mi

Jesteś tą jedyną słodka dziewczyno zakochałem się w tobie,
a teraz ciągle mam cię w swojej głowie,
myśli moje chciałbym ze by były twoje,
wtedy byś wiedziała co ja czuję,
jak mi smutno jak mi ciebie brakuję,
tak cię strasznie potrzebuję,
może nie mam nić,
ale powiem ze jesteś w sercu i ze zamieszkałaś w nim,
jak mam to powiedzieć komuś na kim mi zależy proszę wytłumacz mi

Autor:

Jesteś słońcem

Jesteś słońcem,
które świeci dla Ciebie.
Jestem księżycem,
które oświetla ci drogę.
Jestem jedną z tysiąca
gwiazdek wpatrzonych w
Ciebie…

Autor:

Samotna dusza

Zawsze jesteś sam, zawsze wszystko boli
Czasem nie tak mocno, czasem aż do granic wytrzymałości
Pustka wypełnia twą duszę, pustką której nie sposób zapełnić
Codzienne utrapienia dają w kość, codzienna walka o życie

Szukasz nadziei , szukasz siły by kontynuować
Bezsensownym szarpaniem, bezsensownym wyrywaniem
Motasz się jak ryba, motasz jak złapany w sieci
Jedyne co osiągasz , jedyne co czujesz to…
Dłuższa agonia, dłuższy ból

Wszystko to nicość, wszystko to prawda
Miłość to wymysł, miłość to szansa
Cokolwiek zostaje, cokolwiek ubędzie
Nic nie jest tego warte, niczego więcej nie będzie

Pamięć o tym co było, pamięć o tym co nadejdzie
Mogę Ci powiedzieć, mogę też przemilczeć
Po co walczyć z życiem, po co z samym sobą
Kiedy nie chcesz wcale, kiedy nie jesteś sobą…
Tylko tłem , tylko cieniem…

Przytrzymaj mnie, potrzymaj mą duszę
Usłysz me słowa , usłysz me wołanie
Nie daj się łatwo, nie poddawaj na zawołanie
Weź głęboki wdech, weź i wydech

Niszczyć każdy może, budować mało kto
Samotne życie, najlepsze we mnie
Nie mogę oddać , niech ktoś sam je weźmie
W szaleństwie odnajdując ukojenie, mogę to przyjąć
Ale nie sam…

Autor: