Oddech przeszłości

Bez wątpienia tęsknię i nie przestanę
łzę losu mego przytulę do serca
za siebie patrzę w obraz przemijania
sercu powierzam pamięć czuwania.

Ze swej podróży ciszę przemycam
światło pamięci, które wciąż powraca
obrazy z życia kręgi zataczają
bezkresną tęsknotą boleśnie wracają.

Jak na ironię losu wciąż tęsknię
a nałóg niemocy w minione szybuje
w rozdartej ciszy serce szybko bije
nie chcę inaczej! przeszłość niechaj żyje!

Wracam od nowa, zamykam granice
oddalone lata w depozycie duszy
oddech przeszłości dnia każdego czuję,
bo ja ją kocham, ja się w niej miłuję.