Wiersze o miłości

Prawdziwa miłość #1

Kiedy spojrzałam w Twoje oczy wiedziałam jak to się potoczy. Ty i ja gołąbki dwa, stworzeni jesteśmy dla siebie, gdyż gdy mnie przytualsz czuję się jak w niebie. – Jestem Anna.- rzekłam, gdy spytałeś mnie o imie. Twoje słowa były słońcem no i rymem. Gdy leżałam w szpitalu przed operacją ty przyjechałeś z dobrą informacją. Trzymałeś moją rękę, gdy mnie do zabiegu uśpili. Wciąż widzę Twój uśmiech, lecz Twoje serce kwili.

Autor:

marzenia

chce z tobą być,
chce z tobą żyć
z twej szklanki pic
robić ci śniadanie
mówiąc ci kochanie
leżeć obok ciebie na łóżku
i pieścić cie po brzuszku
lecz za późno na marzenia
wiec przesyłam pozdrowienia

Autor:

Strach do miłości

Gdy tak patrzysz na mnie
Nie ma oczu pełnych miłości
Twe spojrzenie puste, bezbarwne
Powiedz Kochana…
Jeśli bym zniknął, była byś szczęśliwa?
Twój dotyk kojący jak najlepsze leki
Nie chce tej męki,
Że to przeze mnie Twa dusza niepewna.
Pełna obaw, bojąca się kochać.
Po prostu żegnaj.

Autor:

Zranione serce

Kiedy byłam przy tobie czułam ciepło
Twoich dłoniach
Powiedziałeś kocham
I zamknąłeś rozdział
I potok myśli w głowie się pieni
Cichą łzą smutku w oku się mieni
Dałam ci całą siebie
A ty to wyrzuciłeś
Zniszczyłeś mnie i moje serce
Kiedy weszłam do twojej duszy widziałam
Gniew wściekłość i nienawiść
Czego mnie tak ranisz

Brakuje mi naszej miłości
Zburzyło spokój nieubłaganie
I tak na pewno zostanie
I to właśnie zranione serce!

Autor:

Smutne kochanie

Nie cieszy wcale nowe poznanie
Zburzyło spokój nieubłaganie
I potok myśli w głowie się pieni
Cichą łzą smutku w oku się mieni
Mogę Cię tulić tylko w marzeniach
W sercu mej głębi w duszy westchnieniach
I tak na zawsze pewnie zostanie
Takie to smutne moje kochanie….

Autor:

Nie mogę

Zostaw, proszę.
Zostaw mą duszę zranioną.
Odpuść.

Czyż już nie za wiele łez wylałam ?
Czy już niewystarczająco z mojego życia upiłeś szczęścia?
Czego więcej wymagać chcesz jeszcze?

Zostaw, odejdź.
Pozwól znaleźć mi własną drogę. Otwórz tę klatkę, wyjść chcę.
Puszczasz, a ja ?

Nie mogę.

Autor: