Wiersze o miłości

Pele

Buchając ogniem w oczy –
jak wulkan płonie zgorzeliskiem broczy
wszystko w popiół przemienia –
ty wciąż pod urokiem
choć pod stopami spalona ziemia –
miała być spokojem twoich uczuć stała
lecz całą istotę życia zmienia-
myśli dumę zaborczo zniewala
jak Pele pełna żaru –
swym ogniem dodaje miłości czaru

autor : Helena Szymko – Krzyczkowska/
Koszalin.

Autor:

Dzień Matki

Mimo wszystko gdzie ty masz problem,
zgłaszasz się do swej mamy,
Lecz osoba która jest matką zrobi wszystko dla swojego dziecka,
tak aby niemu wiodło się
a gdy już jest wszystko okey,
to nie widzisz swej mamy,
a gdy problem ma, to nie chcesz pomóc jej,
gdy się zglasza do ciebie, ty ja odrzucasz z takim tekstem jak np.
,,nie mam czasu spieszę się,, ,
więc jest taki dzień,
który jest obchodzony co roku,
więc nie przegap 26 mają,
na spędzanie z nia czasu ,więc radzę ,
aby te dni których jest przy tobie i na świecie były zapamiętane,
bo później może jej zabraknąć i nie będziesz miał gdzie się zgłosić o pomoc,
na ciesz się nią póki możesz,
bo potem będziesz żałował że z tym nic nie zrobiłeś

Autor:

Namiętność

Tak bardzo jestem –
Ciebie spragniona
pragnę by nasze ciała
splatały się w tańcu
szalonej namiętności –
byś gasił ogień
który płonie we mnie
nich przenika Tobą
każda komórka mojego ciała
nasze ciała – niech
dopełniają się wzajemnie
moje uczucie
pragnieniami duszę rozpala –
tylko w miłosnym
uścisku ciał naszych
dokona się spełnienie –
gdy wtuleni w siebie
poczujemy w miłości
zjednoczenie

autor: Helena Szymko – Krzyczkowska/

Autor:

Miłość

Mje serce jest malutkie,
Ale wierne i cieplutkie.
Tylko tobie jest oddane,
Tylko w tobie zakochane.
Choć oddale się od ciebie na tysiące mil,
Kocham cię i kochać będę przez tysiące życia chwil…

Autor:

Ukryte uczucie

Smutne to kocham cie tak bardzo,
A ty o tym nie wiesz…
Ukrywam to przyjaźnią, lecz nie mogę już tak więcej.

Autor:

Śliczna

Dziewczyna o prześlicznej buzi .
Śliczna jak kwiatek róży .
Usta czerwone jak malina .
Brwi czarne jak jeżyna .
Zielone oczy jak rzęsa w stawie .
Włosy złociste jak chryzantema
stojąca w wazonie na ławie .
Zgrabna jak sarna chodząca po trawie .

Gdzie jest ta dziewczyna co wiatr
zalety o niej niesie ?
Co to za cudo o której ptaki z samego
rana ćwierkają w lesie ?
Zbiera stokrotki chodząc po łące .
Jedną zostawi iż nie chcąc przerywać
snu malutkiej biedronce .

Uśmiecha się ładnie patrząc na
kwiatki na łące .
Zasłania oczęta ręką aby nie raziło ją słońce .
Powiew wiatru rozwiewa jej wspaniałe włosy .
Sukienka jej przylega do figury jak u osy .
Stoi piękna ,smukła i wspaniała .

Z zapartym tchem patrzę na nią !
Oczu nie mogę oderwać od jej urody i ciała .
Chciałbym porwać ją w swoje ramiona .
I do swojej miłości ją przekonać .
Czy zrozumie moje słowa ?
Czy odwzajemni swe uczucie ?
Pozwoli się pocałować ?
Moja niepewność mnie paraliżuje .
Ona tam stoi i nie wiem co do mnie czuje .
Jak na moje słowa zareaguje ?!