Wiersze o miłości

Nie znam cię

Kilka zdjęć,
trochę wspomnień,
na ciebie chęć,
i ciąg omdleń.
Rozmowa raz na tydzień to za mało!
Jak Ciebie by się lepiej poznać chciało..
Jesteś taki skryty,
dobrze wiem to Miły.
Na drzwiach napis wyryty;
„Jestem trochę zawiły”
Chciałabym odwiązać twoje pętle,
ale moje słowa są tak mętłe,
że ja też bym się w nie zaplątała
i ciszą udusić się dała.

Autor:

Pieśń Miłości

Ptaku z ciernistego krzewu –
zaśpiewaj swoją pieśń miłości
niech niesie ją echo w dal bez końca
a twoja pieśń – niech każde ucho pieści
ptaku z ciernistego krzewu –
dlaczego w twoim śpiewie tyle smutku i boleści
nie pragniesz miejsca na przyjaznym drzewie
tylko wyśpiewujesz na ciernistym krzewie
ptaku ciernistego krzewu –
dlaczego pragniesz na nim swojej śmierci
zamiast zachwycać śpiewem
na kwitnących krzewach
i na nich pieśń miłości śpiewać

autor: Helena Szymko/
Koszalin.

Autor:

Talizman

Kiedy u drzwi
twojego pozadania
przewrocilam sie na schodach,
przykucnales przede mna
obiecujac,
przyszycie guzikow
do mojej bluzki
i zreperowanie mojego serca.
Przywiazana
do twoich nadgarstkow,
w masce odurzenia na wargach ,
tracilam oddech
i w objeciach wodospadu
obijalam sie po kamieniach
twoich kolan,
a moje serce ,
przyklejone do twoich zeber,
poddawalo sie rytmowi
obcego pulsu
w, ktorym nie slyszalam
milosnej deklamacji , ktora obiecywales.
Zerwany z szyi talizman,
splynal wilgocia mojej skory,
tonac w satynowych ,
zmietych twoimi udami
przescieradlach.
Kiedy skonczylam liczyc
oczy gapiow na suficie,
powiedziales : „Bylo fajnie” ,
zapominajac
o rozsypanych guzikach
na dywanie ,
moim nie załatanym sercu
i lezacym pod twoja stopa,
talizmanie
z topazowym ptakiem,
ktory dostalam od meza
„Na Szczescie”. gS

Rozterka Życiowa

Życie lubo, serce zgubo
Tak odwieczne miłowanie
Gdy człowieka w serce złapie
Wtem pod nogi rzuca kłody
I pokretną niesie drogą
Raz do szczęścia doprowadzi
A raz klęską skończy srogą
I tak żywot ludzki cały
Przeszkodami usypany
Lecz nie przejmuj się kolego
Bo się szybko leczą rany

Autor:

Zaufanie

Znowu z ufnością – spoglądam w przyszłość
przedwiosenne słońce radośnie w oczy świeci –
uleczyłeś tęsknotę niwelując niepewność
wyciągając do mnie swej przyjaźni dłonie –
to co tracimy zawsze nas boli
zwłaszcza gdy miłość czujemy w sobie –
czas się nie liczy odległość nie boli
gdy jesteś tak blisko i przyjaźń nas łączy
a serce – miłością płonie

autor: Helena Szymko – Krzyczkowska/

Autor:

Słodycz Twoich ust.

Słodycz twoich ust
bardzo cenię.
Gdy jesteś blisko,
serce rozkwita.
Radosne jest
każde przytulenie.
Zbyt szybko
ta chwila przemija…

A potem tęsknię,
nocami wciąż marzę.
Gwiazdom powierzam
smutek bezsenny.
Tak chciałbym,
aby znów mogło się zdarzyć…
Zobaczyć porankiem
Twój wzrok promienny.

Zobaczyć i dotknąć
aksamit ciała…
Spijać miód
z warg
na powitanie.
I jeszcze,
abyś na zawsze
przy mnie pozostała.
Szczęście największe,
moje Kochanie.