Wiersze o miłości

Tylko moja

To była tylko moja miłość –
bogactwem uczuć zakwitała
stała się duszy mojej ogrodem
chociaż dla ciebie nie zaistniała –
zamieszkała w moim sercu
emocje uczuć w nim wyzwalała –
myśli słowa i nadzieje
wciąż inną barwą malowała –
opotła duszę jak dziki powój
i poraziła jak piorun drzewa
na skrzydłach wzniosła się tęsknoty
poszybowała w świat daleki –
czasem w marzeniach sennych się jawi
by w moim sercu ślad pozostawić

autor: Helena Szymko/
Koszalin.

Autor:

Nimfa

Twoje ciało – ciepłym deszczem zroszone
oczy w porannym słońcu błyszczące
włosy oplatają delikatny owal twarzy
jesteś jak wodna nimfa
która wyłoniła się z wody
młodzieńczą osobowością zachwycasz
z niewinnym uśmiechem dzecka
idziesz wprost przed siebie

spoglądając na kwiaty
w przydomowych ogródkach
gdybyś choć przez chwilę
spojrzała tak na mnie
na wieczność zatrzymałbym
to spojrzenie w sobie
lecz ty – omijasz mnie bez słowa
nie dostrzegasz spojrzenia pełnego zachwytu
tyle w tobie ciepła i tajemniczości
teraz wiem że tylko przyroda
i te piękne kwiaty – są obiektem
twojej największej miłości

autor : Helena Szymko/
Koszalin.

Autor:

Zasiałam niepokój

Wtargnęłam jak burza –
w twoją prywatną przestrzeń
naruszyłam granice
niepokoju duszy –
zburzyłam wszystko
co spokojem było
a wraz z niepokojem
przywiodłam też miłość –
czy będziesz zdolny
oprzeć się tej sile
namiętnym uczuciom
które ujścia nie mają –
może to właśnie miłość
podejmie za nas decyzję
i nasze pragnienia
na zawsze się zgrają

Tęsknota

Gdy siedze sama na oknie
i patrze jak caly swiat moknie
w mej glowie jedna jest mysl
ze tak daleko ode mnie moj mis
za oknem wodospady lez
zaden ptak juz nie spiewac chce
a ja siedze i nuce cichutko
mysle sobie ze plyne lodka
bo z mych lez juz tworzy sie rzeka
a czas nam tak predko ucieka
mysle kiedy znow cie zobacze
bo bez ciebie dosc czesto placze
tak tesko mi do Patryka
jego slowa sa jak muzyka

Autor:

Pożądanie.

Pragnę cię zawsze,
wśród czterech pór roku.
Ciało przyciąga jak magnes
rozkosznym widokiem.
Dusza podnieca,
gdyż pełna jest uroku.
Połączmy pragnienia
wieczornym mrokiem.

Rozpalimy gwiazdy
drżącą namiętnie ekstazą.
Pozwól pocałunkami
odzyskać znów natchnienie.
Dłonie niech zachłannie
pieszczą i gładzą!
Jakże miłe jest wspólne
wśród pościeli
błądzenie!

Uwielbiam twój dotyk.

lubię ciepło twoich dłoni
zwłaszcza
wieczorem
pomiędzy
wczoraj i jutrem
gdy nadzieja
rozkwita
gwiezdnym pyłem
lub gaśnie
pośród snów
niespełnionych

lubię ciepło twoich dłoni
gładzących moje
wzruszenia
natchnienia
i niepokój
są balsamem
na wszelkie
zawirowania
w życiu

uwielbiam
twój dotyk
będący obietnicą
szczęścia
i nadzieją
że wszystko
jednak
ma jakiś
sens