Wiersze o miłości

Undecided

Jest ona,
Jest i on.
Czyjaś żona i czyjś mąż.
Czują, wierzą, tęsknią, śnią.
Boże…Podaj im dłoń.
Połącz raz kolejny.
Ze sobą! Tak im będzie dobrze.
Oni swoim przeznaczeniem.
Szczęśliwa miłość wymaże przeszłość.

Powiedz…

Powiedz… dlaczego mi to zrobiłeś?!
Dlaczego mnie odrzuciłeś?
Dlaczego rzuciłeś w niepamięć…?
Ja pośród tych wszystkich problemów sama…
Bez żadnego oparcia.
Powiedz… dlaczego mi to zrobiłeś?
Bo zachorowałam?
Bo płakałam?
Bo miałam problemy, o których ci nie powiedziałam?
Tak się nie robi!
Powiedz… dlaczego mi to zrobiłeś?
Dlaczego odszedłeś do innej?
Czym ja zawiniłam?
W czym byłam gorsza?
Ah, teraz to nie ma sensu…
Gdy ciebie mi brak, pustkę mam w sercu…
A w głowie pytanie jedno: dlaczego…?

Autor:

Upojne noce…

O matko czarna szeptem nocy przyzwana
ty nas otulasz swą mądrością do rana,
toczysz ciche szepty i czułe objęcia
rozwijasz duszną nocą miłosne zajęcia.

Zza węgła ciemności drga oddech skupiony w mroku
zagląda w źrenice gwiazd jak w oczy Twoje w amoku
ulewą szczęścia dotyka bieli Twojego ciała
a radość zamknięta w sercu na zawsze w nim pozostała.

W ciasnych ramionach nocy, gdy czerń się toczy do świtu
zamknięte pożarem ciała spragnione swojego dotyku.
Harmonia wypełnia piersi, blask dnia dobija targu
ciało gra jeszcze miłością zbudzone z nocnego letargu.

Kołysze się wiatrem nadzieja lekka jak nocy mijanie
skropiona sokiem z granatu na puste już rankiem posłanie
z nocy rozwijasz radość a dzień je w tęsknotę zamienia,
bo róża zakwita nocą w ramionach męskiego pragnienia.

Pustka

Byłeś mi jesienią
Byłeś wiosną
Szumiącym lasem
Byłeś dotykiem
Zapomnieniem
Byłeś mi radością
Smutkiem
Uśmiechem moim
Byłeś bólem
Muzyką, wiatrem, deszczem
Słońcem
Byłeś…
Jesteś cichym wspomnieniem
Książką, którą czytam przed snem.
Labiryntem moich myśli
Łzą w oku
Cząstką serca
Tęsknotą
Zjawą w snach

Autor: