Wiersze o miłości

Dotyk

Mozna dotknac drugiego czlowieka, przyjaznie,czule, z miloscia,mozna zaklac go w dotyku, ale mozna dotknac go tez bolesnie, zranic czy wrecz zabic dotykiem i tak jak milosc nie jedno ma imie, tak dotyk jest roznych uczuc wyrazem

Autor:

Myśli

Myśli sięgają głowy zenitu ,
Znad chmur wynurza się goniec ,
I mimo światła bladego świtu ,
Już wiesz ,że nadciąga koniec .

Tonę po cichu , tonę zmysłami,
Jakby nastała ta chwila,
Sama ze sobą , sama z duchami,
I jakby w środku przegniła .

Ciągnie mnie , tłamsi , szarpie i ściska ,
Choć pamięć pielęgnuj o mnie ,
Przecież od zawsze byłam ci bliska,
Pamiętasz ? Mówiłeś tak do mnie .

A teraz burza, teraz juz koniec ,
Pozostanie tylko ból mojej duszy,
I rękę wyciąga do mnie już goniec ,
By ciało moje skruszyć.

Autor:

Wiem

Wiem tylko że kochać chcę ciebie. Gdy ciebie widzę chce mi się żyć a gdy Cię nie ma nie ma już nic. Chcę być przy tobie i w dzień i w nocy. Bo bez ciebie nie ma co żyć.

Autor:

Czy jest miłość?

Wiesz, zastanawiałem się czym w ogóle jest prawdziwa miłość?
Kapłani mówią, że to chęć oddania się drugiej osobie nie oczekując niczego w zamian.
Artyści, że to budzenie się co rano koło tej samej osoby.
Ale wiesz co?! Ja myślę, że to nie jest takie proste.
Myślę, że miłość to nie bierne oddanie się komuś, ani wstawanie o poranku.
Prawdziwa miłość to chęć uszczęśliwienia drugiej osoby, niezależnie czy będzie wiedziała kto ją uszczęśliwił.
To oddanie ostatniego talerza zupy mimo, że jest się głodnym.
To rezygnacja z kariery aby maż miał codziennie przygotowany obiad.
To odciski na dłoniach aby żona miała swoje delikatne i gładkie.
To chodzenie w podartych butach aby twój syn miał nowe.
To odwożenie córki do koleżanki mimo że w telewizji leci mecz.
To chęć przebaczenia ran, które już nigdy się nie zagoją.
To zdobycie nowych aby uchronić drugą połówkę przed nimi.
To trzymanie w ręku bandaża dla oprawcy, który dźga cie nożem, żeby go opatrzyć gdy się skaleczy.
Prawdziwa miłość nie jest za coś, a pomimo czegoś…

Autor:

Prawdziwa miłość #1

Kiedy spojrzałam w Twoje oczy wiedziałam jak to się potoczy. Ty i ja gołąbki dwa, stworzeni jesteśmy dla siebie, gdyż gdy mnie przytualsz czuję się jak w niebie. – Jestem Anna.- rzekłam, gdy spytałeś mnie o imie. Twoje słowa były słońcem no i rymem. Gdy leżałam w szpitalu przed operacją ty przyjechałeś z dobrą informacją. Trzymałeś moją rękę, gdy mnie do zabiegu uśpili. Wciąż widzę Twój uśmiech, lecz Twoje serce kwili.

Autor: