Wiersze o miłości

Kochać.

Kocham Cię. Dwa najpiękniejsze słowa
Każdy je gdzieś w sobie chowa
Miłość niby najlepsze uczucie
Dla niektórych to zwykłe życia trucie
Nie każdy umie kochać. Nie każdy to potrafi
Nie każdego ta „strzała amora” trafi
Czy można żyć bez uczuć? A jak myślicie?
Da się , wy też tak potraficie
Można nie ufać , można nie kochać
Można przestać w nocy szlochać
Ale czy to się opłaca? Na pewno tego chcemy?
Kochając , miłość od siebie dajemy
Kochając pokazujemy , że jesteśmy warci miłości
Że coś jeszcze prócz złości u nas gości
Złość-uśmiech , ufność-kłótnia,radość-łzy
Kojarzysz te przeciwieństwa trzy?
Przywykłeś do nich , jak do wszystkiego
Czy to w tobie robi coś złego?
Czy uczucia mogą zniszczyć człowieka?
Czy człowiek kochający to inaczej kaleka?
Miłość należy do największych drani?
Zobaczcie ile ona młodych nadgarstków rani
Ale czy miłość to zabójca cichy?
Mój argument będzie dość lichy
Ale przynajmniej prawdziwy, brany z doświadczenia
Każdy w życiu ma wiele do zobaczenia
Ale kto kochał , ten wie napewno
Że miłość kogoś to taki lek z zewnątrz
Że ten kto nas kocha , temu nie brakuje odwagi
Że dokonuje zadania tak wielkiej wagi!
On kocha każdą twoją wadę
Twój uśmiech , krzywe zęby , poczucie że dasz radę
Błękitne oczy , wykrzywione nogi
Wszystkie niewyobrażalne wymogi
Poczucie niepewności które ci doskwiera
Pech który często się o Ciebie ociera
Kocha każdą z twojego oka łzę
Lecz chce żeby było ich jak najmniej
Kocha każdą twoją głupią minę
Doceń to , bo inaczej to przeminie….

Autor:

Z biegiem lat dojrzalsza miłość

Miłość spełzła z biegiem lat
jakby słabsza zdaje się,
lecz nie prawdą to stwierdzenie,
bo ja nadal kocham Cię.

Miłość wciąż realną jest
odnajduję ją przy Tobie
bez uczucia w związku źle
wszystko więc z miłości robię.

Upłynęło wiele lat
a my z wiekiem nieco starsi
i z bagażem trudnych chwil
o przeżycia te dojrzalsi.

Lejce losu każdy trzyma,
by odnaleźć drogę życia
dziś już wiem z upływem lat,
że w miłości sens przeżycia.

Moje serce Twoim

Serce miłość rozwiesza jak muzyka swe dźwięki,
które toną lecz płyną rytmem czułej piosenki
w sercu miłość spoczywa na swym łożu oparta
nazbyt krucha i ciepła, lecz zabiegów Twych warta,
więc wygarnij tą miłość niech zapłonie w ciemności
i nie czekaj aż zgaśnie, lecz zatańczy z radości.

Zabawka w twoich dłoniach

Dlaczego traktujesz mnie jak zabawkę
Jak dziecko bawisz się mną kiedy chcesz
Dotykasz zaciekawiony jak zawsze
Z każdym oddechem coraz bardziej wkręcam się
I zrobię wszystko czego pragniesz
Po to aby mieć na wyłączność Cię
dlatego gdy jesteś przy mnie do obłędu doprowadzasz mnie
Jestem jedną z twych lalek jednakże
Za bardzo nie spiesz się
Bo czas pokaże nam zagadkę
Której  końca kiedyś nadejdzie kres

Autor:

Obraz myśli

Ja zbieram słowa w mych głebokich myślach,
Dzięki temu mam spokój widzę gdzie jest przystań.
Słowem obraz tworze byś widziała co mam w głowie,
Na scenie pierwszo planowej zawszy ty moja muzo.
Dzięki tobie zawdzięczam dużo,
Tęcze też gdy jest pochmurno.
Nadzieje że nic nie jest za późno,
Że trzeba walczyć choć nie widać szansy.
Na zwycięstwo na polu walki,
Chwytam miecz i brne do przodu.
Wróce z tarczą lub na niej prosto do grobu,
Ale nie jako przegrany gdyż walczyłem do końca.
Dzięki za dodanie sił i za obecność nigdy się nie poddam,
Chciałbym opisać jak ważna dla mnie jesteś.
Lecz nie mam takich słów by opisać pięknie.
Ile znaczysz dla mego serca,
Że bez ciebie bić może przestać.
Wielokrotnie usiłowałem opisać jak me serce działa wedle rytmu twego,
Teraz wiem już dzisiaj że ten rytm przyspiesza jak oddalasz się od niego.
Uśmiechnij się zamknij oczka swe,
Powiedz co widzisz i otwórz je.
Spójrz na mnie tak to twój rycerz,
Które nosi me imie,on cie zabierze w piękną kraine.
Gdzie problemy idą na bok gdy kochasz go a on cię,
Wyobraź to sobie i wysłuchaj serca swego.
Mówi ci tak to ten czekałaś na niego?.
Nie pozwól by odszedł masz skarb złap go i zaproś do serca swego.

Autor:

Bezsenność

Twoje ciało zapachem
nirwany
przenika wszechświat
światłem
odsłaniasz wszystko
co ważne
oddychasz we mnie
rytmem niepokoju
nie pozwalasz mi zasnąć
byłeś miłością moją