Wiersze o miłości

Kim jesteś?

Kim jesteś, gdy byłeś za nocnej miłości parawanem
milczącym kochankiem, drżącym i zakochanym?
Kim jesteś?, że przy Tobie czułam słodki zapach nocy,
gdzie cienie tańczyły ponętnie, gdzie grzech miłością otoczył.
Kim jesteś?, że spotkały się nasze splątane ramiona
i jak w kąpieli miłosnej byłam Tobą otulona.
Jak we śnie wdychając zapach upojnego otoczenia
przytuliłeś mnie, kim jesteś?, czy to wytwór mojego marzenia?
Idę więc przez sen do Ciebie miłości drogami,
bo chcę być z Tobą we śnie,kimkolwiek jesteś- czasami.
Kim jesteś?. Znowu przytuliłeś mnie w milczeniu
kim jesteś?, już wiem! jesteś moją miłością w nocy cieniu.

Dzwonek

*Dzyń, Dzyń.*
– Kto tam ? Poszłam , odebrałam
Już, przy pierwszym słowie odrazu pokochałam
Zwieżałam się, godzinami,
On zawsze obiecywał -To będzie między nami
Sam od sekretów nie stronił
W mym sercu mnie gonił
I z każdą rozmową,myślą,  wogóle całością
Za każdym razem ,doganiał wręcz z łatwością
Lubiliśmy rozmawiać,  śmiać się, żartować
Chciałam go już w myśli na zawsze zachować
Lecz zawsze coś się kończy , nic nie trwa wiecznie,
Przez całe życie człowiekowi,  nie może być bajecznie
Tak i to się skończyło
Z tą myślą, tak źle będzie się żyło

Nazywał mnie przyjaciółką,  ja go przyjacielem
Czy czasem napisać to jest aż tak wielem?
Jaki to przyjaciel? Kiedy cię nie wspiera?
Niestety serce ludzkie nigdy nie wybiera

Patrzę na telefon,  czekam nieubłaganie
Czy dźwięk wiadomości kiedyś nastanie ?
Cisza, żadnego głosu,  nawet oddychania
Po cóż oddychać , jak nie , ma kochania.
Pokój rozświetlony , niby kolorowy
Kiedy nań patrzę,  dostaję bólu głowy ,
I w moim umyśle ta myśl się rozpiera
Czy razem z sercem , ciało też umiera?

Pseudo wiersz powstał z powodów emocjonalnych, lecz proszę nie utożsamiać z nim autora

randka w ciemno

Jak głupiec we mgle
goniłem miłość
zawsze była o krok
przede mną

szedłem za nią
ścieżką zawiłą
znalazłem tylko
bezdech i ciemność

kroczyłem ostrożnie
z sercem na dłoni
śpiewając cicho
pieśń pełną tęsknot

lecz ta nie chciała
nic słyszeć o nich
z nerwów i zimna
aż mną zatrzęsło

dalej nie idę
niech błądzi sama
siądę w tym mroku
i wiersz napiszę

taki tu spokój
posiedzę do rana
jeśli tu wróci
na pewno usłyszę

S.K

Autor:

Dzwonek

*Dzyń, Dzyń.*
– Kto tam ? Poszłam , odebrałam
Już, przy pierwszym słowie odrazu pokochałam
Zwieżałam się, godzinami,
On zawsze obiecywał -To będzie między nami
Sam od sekretów nie stronił
W mym sercu mnie gonił
I z każdą rozmową,myślą,  wogóle całością
Za każdym razem ,doganiał wręcz z łatwością
Lubiliśmy rozmawiać,  śmiać się, żartować
Chciałam go już w myśli na zawsze zachować
Lecz zawsze coś się kończy , nic nie trwa wiecznie,
Przez całe życie człowiekowi,  nie może być bajecznie
Tak i to się skończyło
Z tą myślą, tak źle będzie się żyło

Nazywał mnie przyjaciółką,  ja go przyjacielem
Czy czasem napisać to jest aż tak wielem?
Jaki to przyjaciel? Kiedy cię nie wspiera?
Niestety serce ludzkie nigdy nie wybiera

Patrzę na telefon,  czekam nieubłaganie
Czy dźwięk wiadomości kiedyś nastanie ?
Cisza, żadnego głosu,  nawet oddychania
Po cóż oddychać , jak nie , ma kochania.
Pokój rozświetlony , niby kolorowy
Kiedy nań patrzę,  dostaję bólu głowy ,
I w moim umyśle ta myśl się rozpiera
Czy razem z sercem , ciało też umiera?

Pseudo wiersz powstał z powodów emocjonalnych, lecz proszę nie utożsamiać z nim autora

Zakochana

Puszczam złe myśli na wiatr
Tylko przy tobie
Sensu nabiera mój świat
Poczułam to
Gdy tylko na ciebie spojrzałam
Poczułam to
Że się zakochałam
Bez ciebie mój świat w pustce tonie
A ja jestem jak zamknięta
W uczuć kokonie
Chcę zabrać cię do swego domu
I nie oddać już nikomu
Chcę tylko żebyś mnie szanował
I dobrze traktował

Autor: