Wiersze o miłości

Dziś i jutro

Kocham i nigdy nie zostawię
Dziś i jutro … na zawsze razem
Choć jest ciężko i jest źle
Ja przy tobie kroczyć chce
Bo naprawdę kocham cię …

Autor:

Tak jak wieniec

Tak jak wieniec jest związany
Tak się złączą wasze rany.
Tak jak dłonie wasze się zetkną,
Tak jak usta wasze się dotkną,
Tak niech miłość otoczy was pętlą.

Autor:

Po umarłej miłości

Po umarłej miłości,
rozpłakać się najprościej.
Tak, siądę i będę płakała
bez końca,
aż wypłaczę się cała.

Autor:

Napisz do mnie list miłosny

Napisz list do mnie drżącą ręką o miłości
napisz o uczuciach, niech pisanie Cię nie złości
nie chcę zwykłych sms-ów ani listu wirtualnego
chcę od Ciebie listu własną ręką pisanego.
Niech na bieli kartki papieru, którą weźmiesz do ręki
pojawią się słowa miłości własnoręcznie złożonej piosenki.
Niech te słowa z głębi serca Twojego płynące
dotrą unosząc się śpiewem słowika na łące.
Niech te dźwięki ulotne, w których słyszę Twoją duszę
nakreślą treść listu a ja czytając się wzruszę.
Napisz więc do mnie list z miłością przekazany
jak rekwizyt upojny będzie w mym sercu schowany.

Kim jesteś?

Kim jesteś, gdy byłeś za nocnej miłości parawanem
milczącym kochankiem, drżącym i zakochanym?
Kim jesteś?, że przy Tobie czułam słodki zapach nocy,
gdzie cienie tańczyły ponętnie, gdzie grzech miłością otoczył.
Kim jesteś?, że spotkały się nasze splątane ramiona
i jak w kąpieli miłosnej byłam Tobą otulona.
Jak we śnie wdychając zapach upojnego otoczenia
przytuliłeś mnie, kim jesteś?, czy to wytwór mojego marzenia?
Idę więc przez sen do Ciebie miłości drogami,
bo chcę być z Tobą we śnie,kimkolwiek jesteś- czasami.
Kim jesteś?. Znowu przytuliłeś mnie w milczeniu
kim jesteś?, już wiem! jesteś moją miłością w nocy cieniu.

Dzwonek

*Dzyń, Dzyń.*
– Kto tam ? Poszłam , odebrałam
Już, przy pierwszym słowie odrazu pokochałam
Zwieżałam się, godzinami,
On zawsze obiecywał -To będzie między nami
Sam od sekretów nie stronił
W mym sercu mnie gonił
I z każdą rozmową,myślą,  wogóle całością
Za każdym razem ,doganiał wręcz z łatwością
Lubiliśmy rozmawiać,  śmiać się, żartować
Chciałam go już w myśli na zawsze zachować
Lecz zawsze coś się kończy , nic nie trwa wiecznie,
Przez całe życie człowiekowi,  nie może być bajecznie
Tak i to się skończyło
Z tą myślą, tak źle będzie się żyło

Nazywał mnie przyjaciółką,  ja go przyjacielem
Czy czasem napisać to jest aż tak wielem?
Jaki to przyjaciel? Kiedy cię nie wspiera?
Niestety serce ludzkie nigdy nie wybiera

Patrzę na telefon,  czekam nieubłaganie
Czy dźwięk wiadomości kiedyś nastanie ?
Cisza, żadnego głosu,  nawet oddychania
Po cóż oddychać , jak nie , ma kochania.
Pokój rozświetlony , niby kolorowy
Kiedy nań patrzę,  dostaję bólu głowy ,
I w moim umyśle ta myśl się rozpiera
Czy razem z sercem , ciało też umiera?

Pseudo wiersz powstał z powodów emocjonalnych, lecz proszę nie utożsamiać z nim autora