Wiersze o miłości

Roztańczę się…

Roztańczę się na wietrze.
Dla Ciebie będę jak sen,
chleb, albo powietrze.
Nicią jedwabną utkaną
w Twych oczu źrenicach.
Myślą tańczącą
na zapłakanych deszczem
ulicach.
Prawdą, co chodzi
drogami dwiema.
Niemą i cichą od szeptu
westchnienia.
W słowa Twoje się wtulę
pachnące niczym wiosna.
I Twoja będę na zawsze
jak słowik radosna.

Autor:

Gdy Ciebie mijam

Gdy Ciebie mijam zawsze o dziwo
bywam najbardziej w życiu szczęśliwą.
I myśl po głowie taka mi lata,
by wstrzymać wszystkie zegary świata.
Wszystkie księżyce i słońca tarczę,
aż się do woli Tobie napatrzę.
A jednak zawsze przyjmuję z drżeniem
twoje przelotne jak wiatr spojrzenie.
i tyle żaru bucha w nim do mnie
choć tak niewinnie patrzysz,
tak skromnie.
Siłe nadziemską chcę posiąść po to,
by móc przywołać Twą postać złotą.
Kiedy zapragnę w śnie i na jawie
widzieć ją zawsze w całej postawie.

Autor:

Dlaczego tak?

Czy to tak wiele od życia chce jeden facet?
Miłości ,czułości ,przyjaźni ,zrozumienia ,szczerości ,radości ,z osobą bliską sercu ?
Może aż tak wiele ?
A może nie wszyscy mogą to mieć ,odczuwać i tego doświadczać ?
Może dlatego że tak bardzo się chce ,że tak bardzo zależy ,że tak bardzo brak ,to jest to nie osiągalne ?
Może trzeba odpokutować coś z poprzedniego życia ,jeśli w to wierzyć ,i takie było ?
Można tak godzinami rozmyślać i się tym dręczyć .
To nie są pytania do nikogo ,bo nikt chyba na nie nie odpowie ,poza Panem Bogiem .
I można by z tym przejść do porządku dziennego gdyby to tak jednak strasznie nie bolało ,gdyby tak nie było żal .
Czy warto wierzyć w miłość ,i mieć nadzieję ?
Czy nie ?
Może jednak warto ?
Bo wiara czyni cuda a nadzieja umiera ostatnia ?
A może nie ?

– Od takiego jednego chłopaka który pragną by dać to czego mu samemu brak -.

Autor:

Do Ciebie

Tak daleko mi do tych pachnących łąk,
gdzie pląsasz wśród morza kwiatów.
Do naszych spacerów i splecionych rąk.
Do wymarzonych,fantastycznych kwiatów.
Słowa te,to tęsknota co wezbrała falą.
płynącą prędkim nurtem,szeroką rzeką.
Cichego strumienia radości,co żale oddalą.
Kolorami tęczy z łez,kiedy oczy pieką.
Czuję sercem,jak wokół nas rosną drzewa.
Obfitą koroną,korytarz z soczystej zieleni,
zasłonił cały błękit naszego nieba.
Po przez liście światło kolorem się mieni.
Zielona poświata:jasna,ciepła i pachnąca gleba.
Pójdźmy tym tunelem,powolnym krokiem.
Słuchać będziemy korzeni pijących wodę.
Chmury czarne odpędzać będziemy wzrokiem.
A dotknięciem ręki ożywimy zbutwiałą kłodę.
Zasłuchani w serca pieśń,którą drugie serce słyszy.
Idąc do końca dnia,przez fale płynącego zmroku.
W noc,gdzie gwiazdy lśnią w grobowej ciszy.
Szczęśliwi,lecz z żalem i ostatnią łzą w oku.

Myśli jak ptaki.

Lecą myśli do Ciebie w chmur gęstwinie.
Jak ptaki w dalekiej podróży.Skrzydłami bija.
Po bezkresnym niebie, lecz żadna nie zginie.
Do Ciebie lecą.Siłą serca ciągle jeszcze żyją.
Królują myśli wśród burzowych chmur.
Moczone rzęsistym deszczem, ulewą.
Powędrują do Ciebie,gdzie jesteś wśród gór.
Musną lekko zielonym liściem drzewo.
Tak raz tylko spojrzeć w twoje oczy,koloru orzecha…
Wybacz mą śmiałość,lecz to tylko małe pragnienie.
Dla zbolałego serca,kropla życia,jedyna uciecha.
A dla Ciebie jedno mrugnięcie,głowy skinienie.
Myśl,choć nader śmiała,jest prawdziwa.
Jak i te kształty,które tak ukochałem.
Wszystko bym oddał,by stała się żywa.
Razem z myślami ,serce swoje do Ciebie wysłałem.

Skarb

Jej uśmiech jak tysiące gwiazd na niebie,
Jej oczy jak oceany niebieskie,
Jej włosy jak fiołki pachnące na łące,
Jej głos jak anioł mówiący,
Śmieje się jak księżniczka,
Jej wzrok zawsze mówi prawdę,
Gdy cię przytula wiesz że Ciebie kocha♥

Autor: