Pożądanie

Czerwona szminka.

Podaruję ci skarbie
czerwoną szminkę.
I sukienkę podaruję
tego koloru.
Chcę zobaczyć
rozkoszną minkę.
Czerwień będzie królowała
tego wieczoru.

Pragnę abyś wargami
moje usta
wyszminkowała.
A jeszcze lepiej,
aby to było
całe ciało.
Czerwień sukienki
długo rozbierała…
Bo namiętności
zawsze za mało.

Pożądanie.

Pragnę cię zawsze,
wśród czterech pór roku.
Ciało przyciąga jak magnes
rozkosznym widokiem.
Dusza podnieca,
gdyż pełna jest uroku.
Połączmy pragnienia
wieczornym mrokiem.

Rozpalimy gwiazdy
drżącą namiętnie ekstazą.
Pozwól pocałunkami
odzyskać znów natchnienie.
Dłonie niech zachłannie
pieszczą i gładzą!
Jakże miłe jest wspólne
wśród pościeli
błądzenie!

Uwielbiam twój dotyk.

lubię ciepło twoich dłoni
zwłaszcza
wieczorem
pomiędzy
wczoraj i jutrem
gdy nadzieja
rozkwita
gwiezdnym pyłem
lub gaśnie
pośród snów
niespełnionych

lubię ciepło twoich dłoni
gładzących moje
wzruszenia
natchnienia
i niepokój
są balsamem
na wszelkie
zawirowania
w życiu

uwielbiam
twój dotyk
będący obietnicą
szczęścia
i nadzieją
że wszystko
jednak
ma jakiś
sens

Wzbudzony twoim pięknem.

westchnieniem serca
koloruję dzisiejsze niebo
mam dłonie
głodne twojego przyzwolenia
ramionom
nadaję rytm
skrzydeł rwących się
do lotu
tam
gdzie zechcesz
spotkać mnie
i szczęście

wzbudzony twoim pięknem
uwalniam marzenia
z różanego raju
aby padły
w zachwycie
u twoich
stóp

i ponownie rozkwitły

Romantyczna piosenka.

Nie będzie to melodia
miłości…
Chociaż wszystko
może się zdarzyć.
Będzie to pieśń
o zwykłej czułości.
Mogę chwilkę pomarzyć?

W życiu zdarza się to,
co niemożliwe…
Miłość rzadko bywa
od pierwszego wejrzenia.
Zerkam wciąż
w twoje spojrzenie urodziwe.
Pragnę zmysłów spełnienia!

Romantyzm to również
szalona tęsknota.
Nucić więc będę
o moim marzeniu…
Jest w nim
naszej bliskości
ochota…
Najlepiej
w gorącym
przytuleniu!

Słodki Kapturek. (antybaśń)

Był las
urokiem jesiennych barw
zachwycający
dziewczę też było piękne
co leśne maliny
ochoczo zbierało
słodkie jak ona
soczyste jak piersi
nabrzmiałe zapachem poranka
wokoło zajączki kicały
z dziecinną fascynacją spoglądając
na jej śliczne krągłe uda

lecz w lesie jak sami wiecie
są też czarne drapieżne charaktery
wśród jeleni tulących łanie
ptaszków dzióbkami się trącających
był też wilk okrutnik
z ozorkiem do piersi wywieszonym
i czołem podnieceniem nabrzmiałym
spoglądał zza drzew
wzrokiem dzikim pragnieniem znaczonym
oceniał dziewczę
co pożreć chciał

ach te smukłe łydki
smaczniutkie udka
bioderka rozkoszne
brzuszek płaski
bez grama tłuszczyku
na deser piersi
… sam smak
wyskoczył by kły zatopić
i połknąć całą
namiętnie słuchając pisków jej
a dziewczę gdy ciężar basiora
na sobie poczuła
uśmiechnęło się
błyszcząc bielą ząbków
-o Ty niedobry,
o Ty łobuzie,
jednak żeś piękny
… masz całusa w buzię

teraz dziewczyna z wilkiem
już razem
las przemierzają
szczęśliwi że się spotkali
i, że…
się ku sobie mają

(13.09.2012)

Page 5 of 9