Smutne wiersze

Smutek i przygnębienie wiersze, wierszyki.

Ból , nadzieja , wiara

Nawet nie wiesz jak mnie boli
Ta odległość między nami,
Że nie mogę już nic zrobić
Aby to wszystko teraz naprawić.
Ty nie zdajesz sobie sprawy
Jak mnie bardzo teraz ranisz ,
Unikając tej rozmowy
Wkońcu zostaniemy SAMIII .

Autor:

NIENAWIŚĆ

Nienawiść ludzka kuje w oczy .
Jak ściernisko w gołe nogi.
Co mam zrobić Ja człowiek ubogi ?
Gdyż jestem pełen wewnętrznej trwogi .
Do kogo mam iść i szukać zrozumienia .
Nikt mojej ideologii nie rozumie i nie docenia .
Moja idea nie jest ulotna jak wiatr .
Ona jest piękna jak cudowny kwiat .
Wystarczy tylko chwila uwagi .
Będzie widoczna w którą stronę
się przechyla szala wagi .
Gdyż szala przechyla się w stronę sprawiedliwości .
Ludzkiego szczęścia i wiecznej miłości .
Gdzie jest problem jej pojęcia .
Czyżby w ludzkim umyśle nie było iskierki spięcia ?
Nienawiść kryje się w psychice ciemności .
Dobro i jasność w człowieka wyższej świadomości .

LASY ŚPIEWAJĄ

Lasy śpiewają o wiszącej tragedii nad światem .
O nieszczęśliwej ludzkiej niedoli .
O ekonomicznej niewoli .
Lasy śpiewają o moim nieszczęśliwym życiu
Śpiewają żałośnie niosąc tragedię ludzkiej udręki .
Lasy śpiewają o mojej nieżyjącej córeczce .
Śpiewają o łąkach kwitnących .
O pąkach na drzewach się rozwijających .
O kwiatach różnobarwnych cudowną wonią pachnących .
Lasy śpiewają o ogniu niszczącym .
O pięknych kobiecych oczach co śnią mi się po nocach .
Lasy śpiewają o ludzkiej miłości która w niektórych domach gości .
O szumiącym potoku .
O sarnim płochliwym skoku .
O leczącym jastrzębiu .
O uciekającym gołębiu .
Lasy śpiewają o dzieciach na łące się bawiących .
O krowach się na niej opodal pasących .
O słońcu złotymi promieniami świecącym .
O skowronku nad łąką śpiewającym .
Lasy śpiewają o rodzicach już nieżyjących .
O siostrze i bracie w grobie leżących .
O dziecku z głodu umierającym .
Lasy śpiewają niosąc szczęśliwe i nieszczęśliwe nowiny .
Ja siedzę i słucham śpiewu lasu gdyż jest mi przeznaczona
pieśń odrobiny .

Taki sam

On tez mnie w progu uśmiechem wita
A jednak innych słów używa

Dotyk jego równie czuły
Lecz inaczej w uścisku dłonie układa

Tak samo we śnie nade mną czuwa
Ale inną stronę łóżka wybrał

Autor:

GWIAZDA

Gwiazdo świecąca na niebie .
Czy ty jesteś moim przeznaczeniem ?
Czy ty jesteś jako moje utrapienie ?
Ludzie mówią że każdy ma swoją gwiazdę .
Jak mężczyzna przeznaczoną dla
siebie niewiastę .
Czy ty świecisz dla mnie na niebie ?
Czy mam pokochać zamiast niewiasty to ciebie !?
Jaką ty możesz mi dać miłość będąc gwiazdą ?
Przecież nie jesteś niewiastą !
Być może jesteś moim przeznaczeniem .
Ale nie chcę abyś była moim uwielbieniem !
Poszukam koło ciebie drugiej gwiazdy .
Która jest przeznaczona dla mojej niewiasty .
Świecie we dwie światłem mocnym i białym .
Aby nasze drogi się spotkały .
Wtedy spełnisz swoje przeznaczenie .
Gdy spotkam swoje uwielbienie !
Będę miał wtedy przy sobie niewiastę .
Tak jak ty masz obok siebie jej gwiazdę .

Zdzisław Feliks KLAUZA

CZŁOWIEK

Człowiek , niby istota inteligentna i rozumna .
A tak bestialsko wobec drugiego okrutna !
Kim jest ,że tak uzurpuje sobie prawo do bólu zadawania ?
I nie widzi swojego złego postępowania ?!
Patrzy na bliźniego przez pryzmat pieniądza .
Nie rozumie jak niszczy go bogactwa żądza !
Gardzi drugim człowiekiem bo nie ma pieniędzy .
Uważa go za głupca bo żyje w nędzy .
Sądzi iż nędza jest jego przeznaczeniem .
A jego bogactwo przywilejem !
Mniema się za mądrego i zaradnego .
Drugiego za głupiego i leniwego .
Nie chce zrozumieć że go okrada .
Gdyż środki produkcji posiada .
Uważa drugiego za pachołka swego .
Nie rozumie że jest niewolnikiem
bogactwa ukradzionego .
Ma siebie za bardzo humanitarnego .
Dając mu ochłapy co spadną ze stołu jego !
Mówi o miłości i sprawiedliwości .
Czyjś dobrobyt wywołuje u niego uczucie
zawiści i złości .
Jest istotą o bardzo niskiej świadomości .
Co go oddala od człowieczej miłości !
Nie ma prawa mówić o sobie człowiek .
Gdyż musi najpierw tego humanitaryzmem dowieść !