Smutne wiersze

Smutek i przygnębienie wiersze, wierszyki.

Schizofrenia

jest jak wąż drążący jamę w piasku –
przenika w najgłębsze zakątki umysłu
pogrążony w mroku nie możesz się bronić –
zrobić nawet kroku w stronę smugi światła
wyimaginowane obrazy – jak w krzywym zwierciadle
zniekształcają widok chwilami urojeń
stałeś się odbiciem tego zniekształcenia
ofiarą nocnych lęków swej nieświadomości –
porażony umysł dręczony zwidami
zrywasz się spocony w środku ciemnej nocy
twoim życiem włada wytwór chorej wyobraźni –
w głowie mnożą się codzienne koszmary
uwalniając na przemian złe i dobre emocje –
w rozdwojonej jaźni

autor: Helena Szymko/

Autor:

Nić Ariadny

Oboje byli pełni zapału –
wierzyli w to że im się udało
jednak między nimi coś się zmieniło
już nigdy tak jak przedtem nie było –
ona wciąż go kochała
dowody miłości mu okazywała
on mówił jej słowa czułe kochane
lecz myślami uciekał w nieznane –

nić która ich łączyła była coraz cieńsza
nadzieja na trwałość stała się mniejsza –
ta niepewność bardzo ją męczyła
myśl – że inna świat mu przysłoniła
wciąż próbowała go zatrzymać
zbyt wielką miłością go darzyła
jednak nić – która ich łączyła pękła
on swoją miłością inną obdarzył
o wspólnym życiu z nią marzył –
wiara w miłość nas uszczęśliwia
lecz bardzo często bywa złudna –
w słowach i czynach okrutna

autor: Helena Szymko/

Autor:

Nie mogę

Nie mogę dłużej – wyznawać ci miłości
bo ty nie czujes żaru moich uczuć
jestem – jak wzrząca lawa a ty chłodem wody
mknę wprost przed siebie na wzburzonej fali
by cię odnależć skryć się w twe ramiona
ale twoich ramion nie widać w oddali –
szukam cię wołam szczerym sercem miły
ale twego serca niewidzialne wrota –
sama zostaję z żarem tej miłości
bo do ciebie drogi gdzieś się zagubiły –
tylko pozostała dręcząca tęsknota

autor: Helena Szymko/

Autor:

Żywioły

jesteśmy cząstką tego świata –
jak przyroda i żywioły
drzemie w nas jednak ogromna siła
wciąż walczymy o przetrwanie
z siłami trzęsień ognia i wody
każdy z żywiołów – to wielka siła
niszczy wszystko na swojej drodze
siejąc postrach i zniszczenie
nie bacząc na łzy – ludzką niedolę
śmierć i spustoszenie sieje

autor: Helena Szymko -Krzyczkowska
Koszalin – 2011 r.

Autor:

Listopadowa Symfonia

Szelestem liści tańczy na wietrze –
szmerem wody zadziwia w strumieniach
jakby chciała by ją zapamiętano
lub na zawsze pozostać w naszych marzeniach
już nie taka ciepła słoneczna złocista –
lecz chłodna wietrzna i bardziej szara
owiana smutkiem zimna i dżdżysta
kroplami deszczu wybrzmiewa na szybach-

listopadową pożegnalną piosenkę
byśmy mogli ją zapamiętać
taką barwną dorodną plonami –
kiedy sypała pod stopy liście
zadziwiała pięknymi pejzażami –
coraz bardziej strudzona i senna
coraz mocniej nostalgiczna zapłakana
niebawem wtuli się w ziemi łono
i zaśnie na długie zimowe miesiące-
by za rok powrócić – znów zaszaleć
w swej złocistej szacie
jak zwykle barwna i pełna uroku

autor: Helena Szymko/

Autor:

Epitafium ( Dla Emilki)

Ostatni oddech –
rytmu serca bicie
Twoja dusza wędruje
w rajskie ogrody –
tam Twoja przystań Emilko będzie
i twej poezji
kwitnąć będą kwiaty –
pośród Aniołów i Pana Naszego
swoją poezją
będziesz wzbogacała
Królestwo Niebieskie i całe zaświaty –
tak jak na ziemi
wszystkich radowałaś
Jameńskimi Julkami
i swoimi wierszami –
tak tam w niebiosach
będziesz tworzyła
dla wszystkich świętych –
z rajskim duszami

autor: Helena Szymko/

Autor: