Smutne wiersze

Smutek i przygnębienie wiersze, wierszyki.

Wyznanie

Hej… To ja… Pamiętasz mnie jeszcze?…
To właśnie ja byłam Twoim aniołem…
To właśnie ja byłam zawsze przy Tobie…

Pamiętasz pierwszy pocałunek ?…
Jednorazowa akcja, tak myślałam… Ale się myliłam…
Znaczyło coś więcej, niż chciałam…

Pamiętasz wszystkie wspólne chwile ?…
Ile razy płakałam, a ty mnie przytulałeś?…
Ile razy miałam problemy, a ty zawsze byłeś obok ?…

Nazywałeś słońcem, kotkiem, kochaniem…
Mówiłeś, że chcesz spędzić ze mną całe swoje życie…
Mówiłeś, że nigdy Cię nie stracę…

Co nas zniszczyło?… Ta głupia odległość pomiędzy nami…
Rozmawialiśmy ale to nie to samo, co rzeczywistość…
Pragnęłam Twojej bliskości…

Starałam się aby, jakoś dać radę z tym wszystkim…
Ale jednak nie udało mi się…
Straciłam chęć do życia… Przez to, że nie próbowałeś ratować tego…

Piszesz, że nadal tęsknisz… Ale…
Nie wspomnisz o nowej dziewczynie…
Nie wspomnisz , że pokochałeś kogoś innego…

Znów złamałeś serce… I oszukałeś…
Znów bawiłeś się moimi uczuciami…
Znów zaczęłam myśleć o Tobie…

Teraz już tak nie będzie, obiecuję…
Chce być dla kogoś kimś ważnym…
Chce kochać i być kochaną…

Chce zacząć nowy rozdział…
Dać nowy początek, swojemu życiu…
Tylko jest jedno ale… Bez Ciebie…

Autor:

Prośba

Proszę nie pisz,
Już do mnie…
Daj zapomnieć,
Pozwól odejść…

Nie pytaj co u mnie,
Nie pytaj co czuję…
Czy mam serce złamane,
I myśli o Tobie…

Czy nadal czekam,
Czy nadal tęsknię…
Czy jestem szczęśliwa,
Czy nadal kocham…

Zacznijmy od nowa,
Zacznijmy nowy rozdział…
Cieszmy się życiem,
Osobno we dwoje…

Autor:

KRAJ NAD WISŁĄ

Jakie mam nieszczęście , że żyję w kraju nad Wisłą .
Marzenia o lepszym życiu już dawno prysło .
Och ty mój kraju biedny , ubogi .
Pełen rozpaczy i trwogi .
Ludzi bezdomnych i bezrobotnych .
Dzieci porzuconych i głodnych .
Ach ty mój kraju , kraju nad Wisłą .
Łudziłem się , że będzie lepiej i
złudzenie już dawno prysło .
Och Ja nieszczęsny Polak w rozpaczy .
Kto mi pomoże , czy Unia to zobaczy ?
Och ty mój kraju , kraju nad Wisłą .
Co z tobą będzie , jaka będzie twoja przyszłość ?
Co ze mną będzie biednym Polakiem ?
Czy nadal będę pod mostem , głodny i bezrobotny
spał pod mokrym krzakiem ?
Och ty Polsko kraju nad Wisłą .
Moje serce z żalu nad tobą ścisło !
Ścisło me serce nad naszym narodem .
Który jest bezdomny, bezrobotny i przymiera głodem .
Panowie nadal bawią w stolicy .
A naród w agonii z nędzy cicho krzyczy !

Ból , nadzieja , wiara

Nawet nie wiesz jak mnie boli
Ta odległość między nami,
Że nie mogę już nic zrobić
Aby to wszystko teraz naprawić.
Ty nie zdajesz sobie sprawy
Jak mnie bardzo teraz ranisz ,
Unikając tej rozmowy
Wkońcu zostaniemy SAMIII .

Autor:

NIENAWIŚĆ

Nienawiść ludzka kuje w oczy .
Jak ściernisko w gołe nogi.
Co mam zrobić Ja człowiek ubogi ?
Gdyż jestem pełen wewnętrznej trwogi .
Do kogo mam iść i szukać zrozumienia .
Nikt mojej ideologii nie rozumie i nie docenia .
Moja idea nie jest ulotna jak wiatr .
Ona jest piękna jak cudowny kwiat .
Wystarczy tylko chwila uwagi .
Będzie widoczna w którą stronę
się przechyla szala wagi .
Gdyż szala przechyla się w stronę sprawiedliwości .
Ludzkiego szczęścia i wiecznej miłości .
Gdzie jest problem jej pojęcia .
Czyżby w ludzkim umyśle nie było iskierki spięcia ?
Nienawiść kryje się w psychice ciemności .
Dobro i jasność w człowieka wyższej świadomości .

LASY ŚPIEWAJĄ

Lasy śpiewają o wiszącej tragedii nad światem .
O nieszczęśliwej ludzkiej niedoli .
O ekonomicznej niewoli .
Lasy śpiewają o moim nieszczęśliwym życiu
Śpiewają żałośnie niosąc tragedię ludzkiej udręki .
Lasy śpiewają o mojej nieżyjącej córeczce .
Śpiewają o łąkach kwitnących .
O pąkach na drzewach się rozwijających .
O kwiatach różnobarwnych cudowną wonią pachnących .
Lasy śpiewają o ogniu niszczącym .
O pięknych kobiecych oczach co śnią mi się po nocach .
Lasy śpiewają o ludzkiej miłości która w niektórych domach gości .
O szumiącym potoku .
O sarnim płochliwym skoku .
O leczącym jastrzębiu .
O uciekającym gołębiu .
Lasy śpiewają o dzieciach na łące się bawiących .
O krowach się na niej opodal pasących .
O słońcu złotymi promieniami świecącym .
O skowronku nad łąką śpiewającym .
Lasy śpiewają o rodzicach już nieżyjących .
O siostrze i bracie w grobie leżących .
O dziecku z głodu umierającym .
Lasy śpiewają niosąc szczęśliwe i nieszczęśliwe nowiny .
Ja siedzę i słucham śpiewu lasu gdyż jest mi przeznaczona
pieśń odrobiny .