Smutne wiersze

Smutek i przygnębienie wiersze, wierszyki.

A kiedy słońce zajdzie

A kiedy słońce zajdzie
każdy z nas miejsce własne znajdzie.
W zorzy widzę pasmo tęsknoty i bólu.
W głowie od myśli jest jak w ulu…
Stoję jedną nogą na minie,
jednak obojętne mi to jest czy tu na miejscu zginę.
Wszystko to co mnie otacza to tylko rzecz
Im mówię „Won, precz!”
Z bliznami na ciel niby już stare, a boli tak samo.
Jednak to co robię w tym kierunku idzie wszystko na darmo.
Wznoszę oczy w górę,
i dalej zastanawiam się kim ja jestem?!
W nocy koszmar mi się śni
Śpię niespokojnie
Śni mi się bitwa na wojnie.
Budzę się idę do lustra i patrzę w nie
a po obu stronach stoją dwie różne osoby.
Jeden cwaniak, a drugi pogubiony w życiu.
Z każdym dniem coraz mocniej wraca.
Bóg mi nie mówił jak mnie stworzył,
że moje życie to będzie syzyfowa praca.
W nocy za dnia bije się z myślami,
zmagam się z tymi prośbami,
bo jak mam niby się złożyć w jedną całość,
skoro moje życie to jedna marność!
Mówią idź do przodu, do przodu wciąż na przód i na przód.
Stoję w miejscu na minie,
w sumie mogę iść, przecież obojętnie mi to czy teraz zginę…
Patrzę wstecz myślami cofam się
i przypominam sobie jak bardzo kochałem Cię!

Ocean Samotności

Wciąż płyniemy –
oceanem samotności
samotnie upływa nam
dzień za dniem
z każdą falą – oddalamy się od siebie
bez nadziei
na najmniejszy uczuć cień –
z każdą chwilą
oddalamy się od siebie
z fal łoskotem płynie głośne SOS –
wokół pustka
zewsząd wieje tylko chłodem
nie szukamy już jak dawniej
swoich rąk –
oceanu otchłań tak bezmierna
pochłania nas
jego głębi ciemna toń

autor: Helena Szymko- Krzyczkowska/
Koszalin.

Autor:

Złe plony

Ziarno posiane – brak urodzaju
owoc który dojrzał zbyt szybko się psuje
to co świeciło z czasem zmatowiało
serce w rozterce – co będzie dalej
cóż jeszcze gorszego stać by się miało
przenikasz przez życie jakbyś nie istniał
borykasz się ścigasz ze swym własnym cieniem
niemoc owładnęła twój umysł i ciało
co będzie jutro czy los cię naznaczył
jak przechytrzyć czas –
odzyskać wszystko co tak pięknie lśniło
gdzie się podziała – ich wzajemna miłość

autor: Helena Szymko -Krzyczkowska/
Koszalin.

Autor:

BEZSILNOŚĆ

Jestem jak ten statek bez steru .
Dryfujący na wodach morza ,
popychany przez wzburzone fale .
Opieram się im całą mocą .
Lecz w dzień nie daję rady !
Gdyż są wzburzone i nie mam siły .
Tylko odpoczywam nocą .
Dokąd mnie zaprowadzi ta moc
niszczących wzburzonych fal !?
W jaką nieznaną zapędzi mnie dal !?
Czy może rzucić mnie z potężną siłą na skały ?
I zostanę całkiem pokonany !?
Nie widzę wcale horyzontu !
Czy dopłynę do jakiegoś lądu ?
Jestem już w bezsilnej rozpaczy !
Czy ktoś mnie z lądu zobaczy !?
Czy ktoś zapali dla mnie z lądu światło ?
Abym dopłynął łatwo !
Jestem targany przez wiatr i fale .
I nie wiem czy swe życie ocalę !
Jestem w szponach bezwzględnej natury !
Nic nie widzę gdyż słońce zasłaniają mi
ciężkie czarne chmury !
Nie widzę ani słońca , ani światła z lądu !
Jak ocalić swoje życie !?
Czy to będzie dzień mojego sądu !?
Czy można wierzyć w sądy natury ?
Jeżeli sędziami są fale wody , wiatr
i czarne chmury !?

Ślad

Pada deszcz
Po drugiej stronie okna
I choćby nie przestawał
To nie zmyje
Pozostawionych śladów
Od środka

Autor:

Porzucone dziecie

Mateńko moja miła Tyś mnie porzuciła .
Powiedz mi , dla czegoś mnie pod
drzwiami szpitala porzuciła ?!
Ja nieme bezsilne niemowlę .
Bez Twojej miłości i tulenia będzie
mi głodno i niewygodnie .

Dziecię moje kochane , ludzkość
brutalna się staje !
Jam cię porzucić nie chciała !
Mało z głodu sama nie skonałam !
Nie mam gdzie mieszkać ani co jeść !
Nie wiem co mam teraz zrobić !
Gdzie mam się podziać .
Co Ty moje maleństwo o kapitalizmie wiesz !

Potrzebna mi jesteś mamusiu i Twoje kochanie !
Bez Twej miłości mój los okrutny się stanie !
Kto mnie przytuli kto mnie ukołysze ?
Jest mi bardzo źle jak Twojego głosu nie słyszę !

Znajdą Cię siostry i do szpitala zabiorą czystego .
Wykąpią , nakarmią i położą do łóżeczka ciepłego .
Tam znajdziesz opiekę i wygodne spanie .
Chociaż będziesz bez mnie Twoje życie
bezpieczne się stanie .

Mateńko najmilsza moja jedyna , ja wiem że to
nie Twoja wina !
Cóż mi po życiu bezpiecznym jak Ciebie nie będzie .
Gdzie zwrócę swoje oczy tam smutek będzie wszędzie !
Mateńko kochana , ja nie chcę żyć bez Ciebie !
Chcę umrzeć razem z Tobą jak wybije
ostatnia godzina dla Ciebie !