Smutne wiersze

Smutek i przygnębienie wiersze, wierszyki.

Bezsilność

Obarczeni ciężarem – którym los przytłacza
chowając się przed światem żyjąc w jego cieniu
zaciskami wargi aby nie wyć z bólu –
nie dla nas radosne korzystanie z życia
doświadczanie cudów otaczającej przyrody
los okrutny skazał nas na niemoc –
nasze życie zamknięte na zawsze w cierpieniu
spragnieni wszystkiego co dane jest innym
powszechnie dostępne nam wciąż utrudniane
jesteśmy ofiarami – los srogi z nas zakpił
jak żyć bez wolności kiedy własne ciało
wciąż będzie trwało – w stworzonym bezwładem
bezwzględnym więzieniu

autor: Helena Szymko – Krzyczkowska/

Autor:

Bal upiorów

Mroczna poświata las otuliła –
gwiazdy na niebie dziwnie zmatowiały
światełka na bagnach jak świetlików tysiące
tajemnicza mgła bagna otoczyła –
ciszę przerywa trzask łamanych gałęzi
ptaki nocy zamilkły wokół grozę się czuje
jakby coś dziwnego na bagnach się działo –
płacz cichutki słychać śmiechy – potem jęki
droga gdzieś zanikła ktoś w ciemności woła
zbłąkany wędrowcze nie ulegaj prośbom –
nie schodź na moczary
tam się dzieją dziwne rzeczy –
tańczą na nich nocne mary

autor: Helena Szymko/

Autor:

Schizofrenia

jest jak wąż drążący jamę w piasku –
przenika w najgłębsze zakątki umysłu
pogrążony w mroku nie możesz się bronić –
zrobić nawet kroku w stronę smugi światła
wyimaginowane obrazy – jak w krzywym zwierciadle
zniekształcają widok chwilami urojeń
stałeś się odbiciem tego zniekształcenia
ofiarą nocnych lęków swej nieświadomości –
porażony umysł dręczony zwidami
zrywasz się spocony w środku ciemnej nocy
twoim życiem włada wytwór chorej wyobraźni –
w głowie mnożą się codzienne koszmary
uwalniając na przemian złe i dobre emocje –
w rozdwojonej jaźni

autor: Helena Szymko/

Autor:

Nić Ariadny

Oboje byli pełni zapału –
wierzyli w to że im się udało
jednak między nimi coś się zmieniło
już nigdy tak jak przedtem nie było –
ona wciąż go kochała
dowody miłości mu okazywała
on mówił jej słowa czułe kochane
lecz myślami uciekał w nieznane –

nić która ich łączyła była coraz cieńsza
nadzieja na trwałość stała się mniejsza –
ta niepewność bardzo ją męczyła
myśl – że inna świat mu przysłoniła
wciąż próbowała go zatrzymać
zbyt wielką miłością go darzyła
jednak nić – która ich łączyła pękła
on swoją miłością inną obdarzył
o wspólnym życiu z nią marzył –
wiara w miłość nas uszczęśliwia
lecz bardzo często bywa złudna –
w słowach i czynach okrutna

autor: Helena Szymko/

Autor:

Nie mogę

Nie mogę dłużej – wyznawać ci miłości
bo ty nie czujes żaru moich uczuć
jestem – jak wzrząca lawa a ty chłodem wody
mknę wprost przed siebie na wzburzonej fali
by cię odnależć skryć się w twe ramiona
ale twoich ramion nie widać w oddali –
szukam cię wołam szczerym sercem miły
ale twego serca niewidzialne wrota –
sama zostaję z żarem tej miłości
bo do ciebie drogi gdzieś się zagubiły –
tylko pozostała dręcząca tęsknota

autor: Helena Szymko/

Autor:

Żywioły

jesteśmy cząstką tego świata –
jak przyroda i żywioły
drzemie w nas jednak ogromna siła
wciąż walczymy o przetrwanie
z siłami trzęsień ognia i wody
każdy z żywiołów – to wielka siła
niszczy wszystko na swojej drodze
siejąc postrach i zniszczenie
nie bacząc na łzy – ludzką niedolę
śmierć i spustoszenie sieje

autor: Helena Szymko -Krzyczkowska
Koszalin – 2011 r.

Autor: