Smutne wiersze

Smutek i przygnębienie wiersze, wierszyki.

Czerwona róża

na szarej płycie czerwona róża –
ożywia wspomnienia o tobie
naszej miłości zerwane więzy
i ty samiuteńka w tym ciemnym grobie
teraz ziemia pieści twoje blade lica
blask twoich oczu skryło ciężkie wieko
kwitnące kwiaty na twoim grobie
tu moje słodkie dziewczę zasnęło
czerwoną różą witam cię miła
symbolem – naszej miłości
tyle już lat upłynęło bez ciebie
jam nadal w samotności
tak trudno zapomnieć miła o tobie
gdy serce wciąż pełne miłości

autor: Helena Szymko/

Autor:

Nasze drogi

Nasze drogi się mijają –
każda w inną stronę wiedzie
ty przez życie idziesz śmiało
ja zaglądam w oczy biedzie –
ty w woni kwiatów świat odkrywasz
ja w pokrzywach nurzam stopy –
cicho szepczesz mi na ucho
że przy tobie wiatr dogonię
lecz ty już dawno pędzisz z wiatrem
ja polecieć wciąż się boję –
choć w mej duszy płomień płonie
nie po drodze nam do siebie
wciąż do ciebie za daleko –
tylko myśli mkną do ciebie

autor: Helena Szymko/
4. 03. 2010 r .

Autor:

ŻYCIE

Czym jest moje życie w tym świecie ?
Jest ciągłym bólem i udręczeniem .
W samotności mym cierpieniem .
Chciałbym w moim życiu być szczęśliwym .
Lecz czuję się jak nieżywy .
Nie czuję już nic poza udręką i rozpaczą .
Wiem że już moje oczy nigdy iskierki
nadziei nie zobaczą .
Szedłem przez życie ciągle swoimi
ścieżkami .
Nigdy nie doszedłem do radosnej
bramy .
Brama która miała świecić jasnością .
I uratować mnie przed
potworną ciemnością .
Lecz chodząc swoimi ścieżkami .
Nie mogłem dojść do światła
mojej bramy .
Jak można trafić do niej w ciemności ?
Nie widząc nawet jej iskierki jasności !
Tak doszedłem w życiu do celu swego .
Aby zakończyć je człowieka samotnego .
Człowiek który marzył o szczęściu i miłości .
Teraz muszę umrzeć w bólu i samotności .
Obecnie nie potrzebna mi brama świetlista .
Gdyż moja rzeczywistość jest nader oczywista !

Zdzisław Feliks KLAUZA

Alkoholizm

Widmo pijaństwa – to złe fatum człowieka
zatacza nad nim coraz szersze kręgi
tłamsi go niscząc co w nim najlepszego
zatruwa duszę zrywa rodzinne więzy
agresja nienawiść i ta mroczna siła –
oddala go od bliskich i normalnego życia
wyzwalając niechęć do wszystkiego wokół
co dzień wzmaga chęci do dalszego picia
alkohol – jadem który niszczy życie
starajmy się unikać zdradliwego trunku
by dopomóc zdrowiu dożyć sędziwego wieku
to jest pułapka która cię przytłoczy
zamuli umysł – przysłoni omamem oczy
zniszczy osobowość i dobroć w twoim sercu –
zrozum to wreszcie – nim z prawej drogi zboczysz

autor: Helena Szymko – Krzyczkowska/

Autor:

Bezwzględna rzeczywistość

cóż to takiego – co włada ludzkim losem
przekracza wszelkie ustalone granice
gmatwając porządek naszego życia
ona jak bestia o wielu szyjach głowach
albo loteria – która rozdaje graczom fałszywe losy
by zawładnęła nimi chęć wielkiej wygranej
potem z ukrycia zadaje najmocniejsze ciosy
czasami pogłaszcze cię nawet po głowie
by potem z wściekłością rzucić się na ciebie
otwierając wszystkie przerażające paszcze
gotowa cię zagryźć byś się nie podźwignął
największego zła jest lustrzanym odbiciem
potrafi zachęcić a potem cię zniszczyć –
pogmatwać i tak niełatwe już życie

autor: Helena Szymko-Krzyczkowska/
6. lipiec 2013 r.

Autor:

Księżyc

księżyc – tworząc aureolę tajemnicy nocy
magiczny blask na falach ściele
dziwne pragnienia wyzwala
miejsce którym magia włada –
morskim zapachem odurzona
błądzę plażą w samotności –
on władca nocy wabi mnie na fale
sprowadza w krainę otchłani –
tam gdzie promień swiatła
nie może przeniknąć ciemności

autor: Helena Szymko/

Autor: