Autor: ZDZISŁAW FELIKS KLAUZA

KRAJ NAD WISŁĄ

Jakie mam nieszczęście , że żyję w kraju nad Wisłą .
Marzenia o lepszym życiu już dawno prysło .
Och ty mój kraju biedny , ubogi .
Pełen rozpaczy i trwogi .
Ludzi bezdomnych i bezrobotnych .
Dzieci porzuconych i głodnych .
Ach ty mój kraju , kraju nad Wisłą .
Łudziłem się , że będzie lepiej i
złudzenie już dawno prysło .
Och Ja nieszczęsny Polak w rozpaczy .
Kto mi pomoże , czy Unia to zobaczy ?
Och ty mój kraju , kraju nad Wisłą .
Co z tobą będzie , jaka będzie twoja przyszłość ?
Co ze mną będzie biednym Polakiem ?
Czy nadal będę pod mostem , głodny i bezrobotny
spał pod mokrym krzakiem ?
Och ty Polsko kraju nad Wisłą .
Moje serce z żalu nad tobą ścisło !
Ścisło me serce nad naszym narodem .
Który jest bezdomny, bezrobotny i przymiera głodem .
Panowie nadal bawią w stolicy .
A naród w agonii z nędzy cicho krzyczy !

NIENAWIŚĆ

Nienawiść ludzka kuje w oczy .
Jak ściernisko w gołe nogi.
Co mam zrobić Ja człowiek ubogi ?
Gdyż jestem pełen wewnętrznej trwogi .
Do kogo mam iść i szukać zrozumienia .
Nikt mojej ideologii nie rozumie i nie docenia .
Moja idea nie jest ulotna jak wiatr .
Ona jest piękna jak cudowny kwiat .
Wystarczy tylko chwila uwagi .
Będzie widoczna w którą stronę
się przechyla szala wagi .
Gdyż szala przechyla się w stronę sprawiedliwości .
Ludzkiego szczęścia i wiecznej miłości .
Gdzie jest problem jej pojęcia .
Czyżby w ludzkim umyśle nie było iskierki spięcia ?
Nienawiść kryje się w psychice ciemności .
Dobro i jasność w człowieka wyższej świadomości .

LASY ŚPIEWAJĄ

Lasy śpiewają o wiszącej tragedii nad światem .
O nieszczęśliwej ludzkiej niedoli .
O ekonomicznej niewoli .
Lasy śpiewają o moim nieszczęśliwym życiu
Śpiewają żałośnie niosąc tragedię ludzkiej udręki .
Lasy śpiewają o mojej nieżyjącej córeczce .
Śpiewają o łąkach kwitnących .
O pąkach na drzewach się rozwijających .
O kwiatach różnobarwnych cudowną wonią pachnących .
Lasy śpiewają o ogniu niszczącym .
O pięknych kobiecych oczach co śnią mi się po nocach .
Lasy śpiewają o ludzkiej miłości która w niektórych domach gości .
O szumiącym potoku .
O sarnim płochliwym skoku .
O leczącym jastrzębiu .
O uciekającym gołębiu .
Lasy śpiewają o dzieciach na łące się bawiących .
O krowach się na niej opodal pasących .
O słońcu złotymi promieniami świecącym .
O skowronku nad łąką śpiewającym .
Lasy śpiewają o rodzicach już nieżyjących .
O siostrze i bracie w grobie leżących .
O dziecku z głodu umierającym .
Lasy śpiewają niosąc szczęśliwe i nieszczęśliwe nowiny .
Ja siedzę i słucham śpiewu lasu gdyż jest mi przeznaczona
pieśń odrobiny .

GWIAZDA

Gwiazdo świecąca na niebie .
Czy ty jesteś moim przeznaczeniem ?
Czy ty jesteś jako moje utrapienie ?
Ludzie mówią że każdy ma swoją gwiazdę .
Jak mężczyzna przeznaczoną dla
siebie niewiastę .
Czy ty świecisz dla mnie na niebie ?
Czy mam pokochać zamiast niewiasty to ciebie !?
Jaką ty możesz mi dać miłość będąc gwiazdą ?
Przecież nie jesteś niewiastą !
Być może jesteś moim przeznaczeniem .
Ale nie chcę abyś była moim uwielbieniem !
Poszukam koło ciebie drugiej gwiazdy .
Która jest przeznaczona dla mojej niewiasty .
Świecie we dwie światłem mocnym i białym .
Aby nasze drogi się spotkały .
Wtedy spełnisz swoje przeznaczenie .
Gdy spotkam swoje uwielbienie !
Będę miał wtedy przy sobie niewiastę .
Tak jak ty masz obok siebie jej gwiazdę .

Zdzisław Feliks KLAUZA

JEDNOSTKA

Jednostka , potęga intelektualna .
Zarazem sama jest bezradna .
Cóż może zrobić jednostka ?
Może zrobić wiele , może coś napisać .
Wynaleźć coś , masę do buntu pobudzić .
Ale co może zrobić gdyż jest sama ?
Intelektualnie silna i wytrwała .
Ale bez masy jest słaba i mała .
Masa ludzka daje jej psychiczne oparcie .
Fizyczne i finansowe wsparcie .
Bez jednostki nie będzie masy .
Gdyż tysiące jednostek dają im poczucie siły .
Przynależność do robotniczej klasy .
Jednostko , jednostko potęgo intelektualna .
Bez masy jesteś słaba i nie zaradna .
Ty jesteś dla masy a masa dla Ciebie .
Gdyż to jest taka kolej rzeczy i
przywilej robotniczej klasy .

NIE ODCHODŹ

Odchodzisz ode mnie ma miła .
Gdyż uznałaś że nadszedł czas rozstania .
Płaczemy we dwoje z tego powodu .
Nie wiedząc o sobie o tym .
Dni spędzone razem we dwoje .
Dały nam wiele szczęścia i radości .
Nasze oczy były pełne blasku miłości .
Na naszych ustach ciągle uśmiech gościł .
Trzymaliśmy się za ręce idąc we dwoje .
Aby nasze ręce czuły uścisk radości swojej .
Czuły wibracje miłości która w naszych sercach gości .
Więc po co odchodzisz ma ukochana ?
Zostawiając mnie z samego rana .
Proszę nie odchodź ma miła aby nasza
miłość się spełniła .

Page 1 of 8